Tesla

Tesla podwoiła żywotność swoich baterii

4359236389_7da6b11ac5_o

Naukowiec Jeff Dahn, zatrudniony przez Teslę na pięcioletni kontrakt, oznajmił, że już po pierwszym roku badań udało się dwukrotnie wydłużyć żywotność baterii produkowanych przez firmę Tesla.

Jeff Dahn jest uznanym na świecie naukowcem, który pracuje nad rozwojem baterii litowo-jonowych praktycznie od momentu ich wynalezienia. Od początku zaangażowany był w prace nad przedłużeniem ich żywotności oraz ich komercjalizacji. Aktualnie skupia się głównie na zwiększeniu gęstości energii oraz ich trwałości. W roku 2016 związał się z Teslą dzięki pięcioletniemu kontraktowi na prace badawczo-rozwojowe. Wraz z nim, pracę podjęła grupa naukowców (w tym jego studentów), którzy wcześniej pracowali dla firmy 3M.

W ramach porozumienia, Tesla zainwestowała w nowe laboratorium badawczo-rozwojowe należące do Jeffa, znajdujące się niedaleko Halifax w Kanadzie. To w nim powstały maszyny, która pozwalają dokładniej i szybciej testować nowy skład chemiczny opracowywanych baterii. Dzięki nim udało się odkryć, że pewna powłoka aluminiowa spisuje się znacznie lepiej niż jakikolwiek inny materiał. Nowe baterie przetestowane przez grupę prowadzoną przez Jeffa, wykazały praktycznie brak zauważalnej degradacji przy dużej liczbie cykli (rozładowania-ładowania) w kontrolowanej temperaturze i minimalną degradację w warunkach niesprzyjających.

Podczas International Battery Seminar & Exhibit wygłosił wykład, przedstawiający wynik prac nad ulepszeniem składu elektrolitu litowo-jonowych baterii typu NMC (Nickel Manganese Cobalt Oxide – tlenek niklowo-manganowo-kobaltowy). Nowy skład pozwala zminimalizować ilość gazu wytwarzanego przez ogniwa podczas pracy pod wysokim napięciem. Ulepszone akumulatory sprawowały się wyjątkowo dobrze nawet po ponad 1200 cyklach!

Gdyby użyć takich ogniw w samochodzie elektrycznym, pozwoliłyby one na zachowanie 95% pojemności po przejechaniu ok 480 000 km lub inaczej mówiąc – działałyby przez 25 lat przy średnim przebiegu 20 000 km rocznie.

Co bardzo ważne, Tesla jest mocno zainteresowana takimi badaniami i jak przyznaje ich autor, planuje wdrożyć je do produkcji najszybciej jak to możliwe. Prawdopodobnie ulepszone ogniwa o rozmiarze 2170 (opracowanym przez Teslę) będą już niedługo produkowane w Gigafactory przy współpracy z firmą Panasonic.

Pierwsze akumulatory wyprodukowane w Gigafactory 1 nie trafią do samochodów elektrycznych. Tesla rozpoczęła produkcję baterii typu NMC, które wykorzystywane są do budowania stacjonarnych magazynów energii, na które składają się Powerwall (do mieszkania) oraz Powerpack (dla przemysłu). Prace wydłużające żywotność baterii pozwalają na zredukowanie kosztu każdej dostarczonej kWh.

Baterie wykorzystywane w samochodach elektrycznych Tesli są innego typu – NCA (Nickel Cobalt Aluminium Oxide – tlenek niklowo-kobaltowo-aluminiowy). W porównaniu do NMC, mają one większą gęstość energii, kosztem krótszego cyklu życia. Spowodowane jest to faktem ograniczonej przestrzeni na baterie w samochodzie. To właśnie tam wymagana jest maksymalna gęstość energii, która pozwoli na przejechanie możliwie najdłuższego dystansu na jednym ładowaniu. Produkcja baterii tego typu, wykorzystywanych niedługo w Modelu 3, ma rozpocząć się w drugim kwartale tego roku.

Porozumienie pomiędzy grupą naukowców dowodzonych przez Jeffa Dahna oraz Teslą oparte jest na pięcioletnim kontrakcie. Grupa nie zamierza spocząć na laurach i zapowiada dalsze intensywne prace nad ulepszeniem baterii litowo-jonowych. Jeśli prace będą postępować w takim tempie, za kilka lat degradacja baterii może przestać być problemem. Wtedy to będziemy zwracać uwagę jedynie na ich pojemność.

Źródła: Electrek, Electrek

Tags2170

Leave a reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *